sobota, 26 stycznia 2013

Nowość!

Od pewnego czasu stęskniłem się za pisaniem na chacie jako wilk, więc spytałem się Rose, czy możemy to tutaj wprowadzić, a ona się zgodziła! Od dzisiejszego dnia można pisać na chacie jako wilki! Więcej w zakładce "Zasady i chat"
Wasz samiec alfa,
White Shadow

czwartek, 24 stycznia 2013

Od Oriona c.d. Katrin

Było już po walce. Zwyciężyliśmy. Ledwo uszedłem z życiem. Teraz świętuję z innymi tylko dzięki Katrin. Po uczcie pobiegłem za nią.
-Katrin, zaczekaj!-krzyknąłem do niej. Wadera odwróciła się do mnie i zaczekała, aż się przy niej znajdę.
-Ja, ja chciałem ci podziękować. Za wtedy...-zacząłem.
-Ciii...-przerwała mi. Spojrzałem jej głęboko w oczy. Staliśmy tak dłuższą chwilę. Nie wiem czemu, po prostu moje ciało tak zareagowało, pocałowałem ją. Ku mojemu zaskoczeniu, Kat odwzajemniła pocałunek.
-Kocham cię-szepnąłem-Zostaniesz moją partnerką? Na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie, w dobytku i kryzysie?
Znałem to spojrzenie. Takim samym obdarzyła mnie Rose tamtego feralnego wieczoru. Znowu wszystko spaprałem. Dałem się ponieść wyobraźni. Czemu jestem takim głupim lovelasem?! Co za dno. Ale jednak usłyszałem odpowiedź:

<<Katrin?>>

Od Katrin C.D. Oriona

Szybko podbiegłam do Oriona. Wszędzie słychać było odgłosy walki. Spojrzałam na zabitego bete a potem na Oriona.
-Orion wszystko będzie dobrze nie pozwole ci umrzeć
-Katrin...ratuj siebie sam dam rade
-nie zostawię cię...
Przypomniałam sobie jak uleczyć rannego wilka. Natychmiast zamknełam oczy i zaczełam oddawać mu energię a jego rany sie goiły. Widziałam jak otwierał lekko oczy. Serce biło mi jak szalone.
-K-kat?
-Słucham??
-Uratowałaś mnie
-dla ciebie wszystko...znaczy..heh
On uśmiechnoł się do mnie a ja do niego. Sporzeliśmy sobie w oczy. Już myślałam że mnie pocałuje ale ta piękna chwila musiała poczekać. Po wielu godzinach odnieśliśmy zwycięstwo. Żaden z naszych nie odniósł ciężkich ran. Orion dał znak że możemy sie rozejść do swoich jaskiń. Nagle on do mnie podbiegł.

(Orion?)

Ankieta zakończona !

Gammą został..........Orion !
GRATULACJE !
Ale Aron...Nie martw się ; D Byłeś już niedleko więc dostajesz wszystkie żeczy ze sklepu !
Wasza alfa.
Rose..

środa, 23 stycznia 2013

Nowy wilk - Aron!

Aron, łowca

Ankieta !

No i pięknie !
Mamy nową ankietę...Kto ma zostać gammą ? Wybierzcie sami !
Wasza alfa.
Rose

Rose urodziła!

Rose urodziła trzy zdrowe szczeniaczki:

Vanessa


Latooko


Carmen

Od Oriona


Usłyszałem donośne wycie Shadow'a. ,,Czas na nasz ruch" pomyślałem i również zawyłem. Zjawili się wszyscy: Rose, ciężko ranna, więc lepiej żeby została w jaskini i regenerowała siły, White Shadow, wściekły, Lisa, Caroline, Katrin, Romi, Katara, Alice, Natalie i Collen. Wszyscy byliśmy gotowi do ataku. Zaczęliśmy omawiać taktykę.
-Rose, lepiej zostań w jaskini, nie wyglądasz zbyt dobrze.-zaczął Shadow.
-Ok.-odparła i pobiegła w stronę naszych "domów".
-White Shadow, Lisa i ja pójdziemy prosto na atak, Caroline i Katrin pójdą z lewej, a Natalie i Collen pójdą z prawej. Alice później dojdzie do Caroline i Katrin. Za to Katara dołączy do mnie, a Romi dojdzie do Natalie i Collen. Jest ok?-przedstawiłem mój pomysł.
-Myślę, że jest dobrze-potwierdzili.
-Dobra. Idziemy na pozycje, na mój znak zaczynamy.-rozkazałem i już mnie nie było. Ustawiliśmy się tak jak chciałem. Po prawej widziałem Natalie i Collen, a z lewej Caroline i Katrin. Wszystko ok, a więc zawyłem. Wszyscy zgodnie ruszyli do ataku. Mieli sporą przewagę liczebną, ale większość z nich to niedoświadczone, nowe wilki. Rzuciłem się na pierwszego basiora. Wbiłem mu zęby w szyję i popędziłem dalej. Krew się we mnie zagotowała. Dostałem porządny zastrzyk adrenaliny. W biegu powaliłem dwie wadery rozdzierając im skórę po bokach. Widziałem wiele trupów, ale z naszych nie poległ nikt. Widziałem Katrin wbijającą pazury w klatkę piersiową nieznanego mi basiora. Uśmiechnąłem się do niej. Ona odwzajemniła uśmiech. Po chwili na jej twarzy zapanował strach.
-Orion, za tobą!-krzyknęła. Odwróciłem się, ale było już za późno, widziałem Betę tamtej watahy rzucającego się na mnie. Usłyszałem trzask i poczułem okropny ból w prawym boku. Połamały mi się trzy żebra. Wściekły zrzuciłem z siebie samca i zatopiłem w nim swoje kły. Po chwili przejechał mi łapą po pysku. Poczułem w ustach smak krwi. Wydłubałem mu oczy rozszarpałem ciało na strzępy. ,,Obyś zgnił w piekle" pomyślałem.

<<Katrin?>>