poniedziałek, 21 stycznia 2013

Od Oriona - C.D. Caroline



Siedziałem sam i patrzyłem na nich. Całkiem ładnie razem wyglądali. Prawdopodobnie powinienem być teraz wściekły na Shadow'a, że ukradł mi partnerkę, ale nie czuję ani wściekłości, ani jakichkolwiek uczuć. Byłem wyprany z uczuć. Mogłem teraz iść gdziekolwiek, byle by na nich nie patrzeć. Po drodze napotkałem obcą mi waderę.
-Kim jesteś?-zapytałem.
-Jaaa... jestem Caroline, dołączyłam do watahy niedawno-odpowiedziała.
-Aha, ok, ja jestem Orion.-grzecznie się przedstawiłem.
-Może chciałbyś trochę sarenki?-zaproponowała.
-No i tak nie mam co robić.-odpowiedziałem. Mogłem robić cokolwiek, byle by z dala od nowego Alfy. Potruchtałem więc za nową znajomą do jej jaskini. Podczas naszego posiłku do jaskini weszła inna wadera. Spojrzała się na mnie, a potem na nią. Wydawała się zaskoczona tym widokiem.
-A kto ty jesteś?-zapytała moja przyjaciółka.
-A ja jestem Katrin.-odpowiedziała.
-Aha, a ja Caroline.-przedstawiła się.Zacząłem zbierać się do wyjścia, gdy nieznajoma zapytała nas:
-Znacie dobrze te tereny?
-Ja nie, też jestem tu nowa.-wyznała ze smutkiem moja koleżanka.-Ale myślę, że Orion tak.
-Tak, a co, coś się stało?-zapytałem zaniepokojony.
-Zgubiłam drogę do swojej jaskini, mógłbyś mnie odprowadzić?
-Eee.. Pewnie.-odparłem dyskretnie patrząc na Caroline. Ta lekko kiwnęła głową.
-To chodźmy.-powiedziała Katrin i wyszliśmy na dwór.

<Katrin, dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz