CD
WS- westchnąłem
R-Jeśli mnie nie kochasz powiedz mi to prosto w oczy...
WS - Kocham cię, ale ty chyba tego nie odwzajemniasz...
R-Czemu mi to robisz ? Wiesz jak ja się czuję ? Mówisz to tak...tak zimno...Ja cię kocham !
WS - Bardziej od niego?
R-Ja go wcale nie kocham !
WS - ulżyło mi. zacząłem ją całować
R-Całowaliśmy się przez chwilę lecz w jaskini pojawiła się Caroline.
C-Nie jesteśmy tu jedyną watahą...
WS - Jak to?
C-Tylko kilometr z tąd pojawiła się nowa, większa wataha...
WS - jaka?!
R-Jeszcze nie wiem ale jest niedaleko !
WS- "a jeżeli będzie walka?"
R-Powiedz gdzie są.
C-Teraz ... ? Pewnie niecałe kilkadziesiąt metrów...
WS - Westchnąłem
- Trzeba się z nimi przywitać...
R-Nie mamy wojowników, nie amy obrońców...
WS - Ale oni może nie mają złych zamiarów?
C-Są uzbrojeni...Na pewno chcą walczyć o teren...
WS - Albo oni myślą, że my chcemy ich zaatakować
R-Coś mi si ę nie wydaje...
WS - Uwierz... Myślą podobnie do nas...
R-Nagle w jaskini pojawił się jakiś wilk.Skoczył i przygwoździł mnie do ziemi.
-Wojna ! Musicie uratować tą waderę ! Inaczej zginie !
WS - Zostaw ją! - rzuciłem mu się na kark w wgryzłem. Poczułem słodki smak wilczej krwi.
R-Wilk rzucił Whitem o ścianę jaskini...Skoczyłam do Shadowa.
WS - Nie miałem już sił podnieść się
R-Wilk rzucił się na mnie.Caroline prubowała go odciągnąć lecz się nie dało.Uderzył mocno Caroline a ona upadła.
WS - resztkami sił się podniosłem
R-Nie mogłam się ruszyć...
WS - Spojrzałem na Rose
R-Ugryzłam go lecz on się dopłacił...Moja krew rozpłynęła się po jaskini jak woda...
WS - Ogarnęła mnie furia. Rzuciłem się jeszcze raz na niego i wgryzłem w gardło, aby zadać śmiertelny cios
R-Nie mogłam się ruszyć...Powoli traciłam siłę...
WS- wrogowi oczy zaszły mgłą, następnie już leżał na ziemi nieruchomo. Szybko podbiegłem do Rose
R-Straciłam panowanie w łapach...
-Pomocy...
WS- nie wiedziałem co zrobic
R-Poczułam się na większych siłach...Na mnie leciały krople łez White...
WS - czułem pustkę
R-Wstałam na tyle na ile pozwolił mi ból...
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz