niedziela, 20 stycznia 2013

Od Oriona

Biegłem przez las. Dokładnie znałem każdy zakamarek tej okolicy. To się wie, w końcu to mój nowy dom. Kilka minut później stanąłem, aby zaczerpnąć tchu. Przed oczami pojawił mi się obraz ostatniej nocy. Stałem z Rose nad rzeką i patrzyłem jej głęboko w oczy. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Odpowiadałem w miarę sensownie, ale jej oczy interesowały mnie jej szafirowe oczy. Po prostu nie wytrzymałem, musiałem to zrobić.
-Rose, ja, ja cię kocham...-szepnąłem.
-S-słucham?-wydawała się zaskoczona tym wyznaniem.
-Tak, Rose. Dobrze słyszałaś. Kocham cię. Zakochałem się w tobie od samego początku. Za każdym razem onieśmielasz mnie swoim urokiem i kolana uginają się pode mną od spojrzenia twoich pięknych oczu. Kocham cię nad życie i mam nadzieję, że ty również mnie kochasz.-mówiłam do niej. Te słowa wypływały ze mnie niczym fala wody. Dawno chciałem jej to powiedzieć. Każde słowo przed chwilą prze ze mnie powiedziane było prawdą. Nie było w tym ani kropli przesady. Kochałem ją ponad życie i mógłbym rzucić się za nią w ogień.
-Ja, ja nie wiem co powiedzieć.-wydukała-M-muszę się zastanowić.
-Dobrze. Uszanuję twoją decyzję.-szepnąłem i pobiegłem w las.

<I co ty na to, Rose?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz