niedziela, 20 stycznia 2013

Od White Shadow

Byłam bardzo wdzięczny Rose, że mnie przyjęła. Nie wiedziałem, jak jej się odwdzięczyć... Obiecałem sobie, że nigdy nie dam jej zrobić krzywdy.
Głodny poczułem burczenie w brzuchu, więc poszedłem na polowanie. Gdy czaiłem się na zająca (łapa nadal dokuczała, więc polowałem na małe zwierzęta), zauważyłem sylwetkę mojej anielskiej wadery. Złapałem zwierzę i podszedłem do niej.
- O hej. - uśmiechnęła się cudownie
Upuściłem mięso i odwzajemniłem uśmiech
- Co tutaj robisz? - powiedziałem
- Tak, sobie łażę... - powiedziała swoim jedwabistym głosem - A ty? - spojrzała na mięso i kałużę krwi
- Poluję... - powiedziałem i wpadłem na pomysł. Podsunąłem jej dziczyznę pod nogi w geście oddania.
- Och dziękuję... - powiedziała i jeszcze szerzej się uśmiechnęła

<Rose uczynisz honory?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz