niedziela, 20 stycznia 2013

Od Lisy

Leżałam spokojnie na polanie i myślałam o dwóch nowych basiorach.White Shadow, był...słowa tego
nie ujmą...boski.Marzyłam o tym że będziemy parą.No ale niestety, oni myślą tylko o zostaniu alfą.
A co jest złego w byciu betą? Na prawdę nie wiem.Zabujałam się w nim na maksa i nie potrafiłam
przestać o nim myśleć.Ale za pewne nawet nie wie że ja istnieję.Może powinnam z nim porozmawiać.
A akurat idzie.Był na pewno zamyślony, bo mnie nie zauważył.
-Cześć White! - Krzyknęłam radośnie.
-Cześć, yyy... - Nawet nie wiedział jak am na imię.
-Lisa, jestem Lisa - Powiedziałam trochę zirytowana.
-A tak, przepraszam. - Powiedział uśmiechając się.
-Nie ma za co... - Powiedziałam radośnie.
-Chciałaś coś ode mnie? - Spytał się zamyślony.
-Wiesz, chciałam się ciebie spytać, czy na prawdę jesteś zakochany w Rose? - Spytałam głosem
bez nadziei.


<White, zależy ci?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz