niedziela, 20 stycznia 2013

Od Caroline

----Podczas dnia------

Szłam sobie laskiem już niecałą godzinę, ale nagle zobaczyłam kilka wilków. Zwinnie schowałam się za drzewem i krzakiem. Oni rozglądali się przez chwili, gdy nagle:
-Wyczuwam waderę, taką tłuściutką-powiedział jeden basior.
-My też.
-Nie jestem tłusta!-wymknęło mi się i zaczęłam uciekać.
Biegłam coraz szybciej, a oni ciągle mnie gonili. W końcu ich zgubiłam. Zobaczyłam przed sobą piękny wodospad. Posiedziałam koło niego kilka minut. Nagle pomyślałam, że pójdę na polowanie. Po ok. godzinie miałam już co jeść, więc szukałam jaskini. Znalazłam ją niedaleko jeziora. Odłożyłam jedzenie i poszłam się napić, gdy się napiłam zauważyłam coś dziwnego. Zaczęłam uciekać do jaskini, a tam zjadłam kolację i poszłam spać.

---Podczas nocy----

Obudziłam się i poszłam znowu na łowy, żeby mieć co jeść na śniadanie. Szłam sobie kilka minu, gdy zauważyłam śliczną, lśniącą,świecącą waderę.Podeszłam do niej, ale ona zobaczyła mnie szybciej i chciała mnie zamrozić, ale jej się to nie udało.
-H...Hej-powiedziałam jąkając się.
-Witaj. Co robisz sama w środku nocy?-zapytała.
-Przyszłam na łowy, ponieważ nie mogłam spać.-odpowiedziałam.
-To może ja już pójdę.-dodałam pospiesznie.
-Jeśli chcesz, to możesz odejść.
Zaczęłam biegnąć do jaskini, ale przypomniało mi się, że miałam iść na łowy. po chwili zobaczyłam waderę. Podbiegłam do niej.
-Wiesz może gdzie jest jakaś wataha?-zapytałam się jej.
-No pewnie, mogę Cię tam zaprowadzić.-powiedziała.
-A zapomniałam jestem Caroline-dodałam.
-Ja jestem Rose.

(Rose dokończ)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz